piątek, 3 października 2014

O pewnej brzydko pachnącej sprawie w naszej stolicy cz.5


O pewnej brzydko pachnącej sprawie w naszej stolicy cz.4


O pewnej brzydko pachnącej sprawie w naszej stolicy cz.3


O pewnej brzydko pachnącej sprawie w naszej stolicy cz.2


cdn.

O pewnej brzydko pachnącej sprawie w naszej stolicy

Witam serdecznie. 
  Miało być radośnie i kolorowo. I będzie, ale trochę później.
  Najpierw będzie poważnie. Dlaczego? Zainteresowałam się pewną sprawą, pewną bardzo brzydko pachnącą sprawą. Chodzi o kompostownię i wysypisko tuż przy samej stolicy i obok Puszczy Kampinoskiej. Z oczywistych przyczyn zainteresowani tą sprawą są dorośli, ale coraz bardziej dzieci. I właśnie na ich prośbę ( i w ich imieniu ) napisałam kilka słów oraz dodałam ilustracje. Mieszkańcy części Warszawy oraz przyległych gmin są naprawdę w trudnej sytuacji, dlatego popieram i wspieram ich całym sercem, i życzę wytrwałości w walce o godne, zdrowe życie.